<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" ><generator uri="https://jekyllrb.com/" version="4.4.1">Jekyll</generator><link href="https://blog.fotosecops.org/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml" /><link href="https://blog.fotosecops.org/" rel="alternate" type="text/html" /><updated>2026-10-18T19:00:09+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/atom.xml</id><title type="html">fotosecops.org</title><subtitle>It&apos;s the way to educate your eyes. Stare, pry, listen and eavesdrop. Die knowing something. You are not here long. --W.Evans</subtitle><author><name>{&quot;name&quot; =&gt; nil, &quot;picture&quot; =&gt; nil, &quot;email&quot; =&gt; nil, &quot;links&quot; =&gt; [{&quot;title&quot; =&gt; nil, &quot;url&quot; =&gt; nil, &quot;icon&quot; =&gt; nil}]}</name></author><entry><title type="html">Komu to potrzebne</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2026-10-08-komutopotrzebne/" rel="alternate" type="text/html" title="Komu to potrzebne" /><published>2026-10-08T00:00:00+02:00</published><updated>2026-10-08T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/komutopotrzebne</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2026-10-08-komutopotrzebne/"><![CDATA[<p>Miałem pecha. Paskudnie złamałem nogę. Po powrocie ze szpitala miałem dużo czasu, a praca z laptopem nie wymagała na szczęście chodzenia. Już wcześniej wymyśliłem sobie i zaprojektowałem małą galerię fotografii tradycyjnej z użytkownikami. Nic nowego ani nowoczesnego. Takie miejsca miały swoje lata świetności dawno za sobą. A więc reaktywacja? Nie, chodziło o to by skupić w jakimś mało krzyklliwym i nie obciążonym reklamami, algorytmami i całym internetowym hałasem miejscu, bliższych i dalszych znanych mi fotografów (jeszcze) tradycyjnie wywołujących negatywy i robiących odbitki.</p>

<p>Nie zgadzam się z działaniami firm stojących za tzw. platformami (anty-) społecznościowymi i ze wszystkich się wypisałem jakiś czas temu.</p>

<p>Wydawało mi się, że takie małe, ciche miejsce - taka wirtualna kafejka, będzie czymś atrakcyjnym i przyciągnie ludzi zmęczonych szumem, trollowaniem, reklamami i bzdurami wylewającymi się co sekunda z ekranów ich laptopów i smartfonów.</p>

<p>Plan i model działania był prosty - poczta pantoflowa, polecenie jeden drugiemu.. każdy kandydat zatwierdzany przez admina (czyli przeze mnie). Na zewnątrz widoczne tylko większe miniaturki z galerii, za to niewidoczne całe “życie” portalu w postaci komentarzy i wpisów na forum. Pod spodem, zaimplementowane wszelkie mechanizmy by googlowe, facebookowe i inne “roboty” nie mogły “ukraść” zawartości tego miejsca.</p>

<p>Cała <a href="https://eridani.fotosecops.org">galeria</a> nabrała docelowego kształtu w ciągu 3 miesięcy. Bardzo pomógł tutaj LLM, który de facto napisał cały kod zgodnie z moimi założeniami i wymaganiami co do jakości i bezpieczeństwa. Portalik stoi sobie na europejskim hostingu za niecałe 50 zł miesięcznie.</p>

<p>Po 8 miesiącach działalności, liczby nie kłamią - 56 użytkowników, z tego 4-5 średnio-aktywnych, 464 zdjęcia. Z tego ja mam najwięcej wpisów i komentarzy.. Tak to wygląda. To podejście się nie sprawdza. Albo platformy anty-społecznościowe tak bardzo wtopiły się w ludzką codzienność, że nie ma już miejsca na coś innego, albo też jest tak, że po tych 20-stu z górą latach aktywnego korzystania z internetu i rozmaitych platform, ludzie są zmęczeni i odrzucili taką aktywność na rzecz bardziej ludzkich, naturalnych i zdrowszych aktywności - czemu zresztą sam przyklaskuję. Siła różnych przyzwyczajeń staje się ścianą, barierą nie do przebycia w obecnym kształcie.</p>

<p>Ja się do tego miejsca trochę przyzwyczaiłem, może dlatego że jestem autorem, adminem. Inni niespecjalnie, nie ma wymiany myśli, nie ma felietonów, receptur, dyskusji; Być może też nasza fotografia, nasze hobby zestarzało się razem z nami, odstawione na półkę. Zakurzone aparaty wymagają przeglądu, odkładanego na wieczne “później”. Noga powoli dochodzi do siebie, wraca codzienność .. czy będzie w niej jeszcze miejsce na takie miejsce? Ja sam nie potrzebuję takiej galerii, to nie jest fortuna te 50zł miesięcznie, ale szkoda płacić tylko po to by zajrzeć i dowiedzieć się, że ostatnie zdjęcie wrzucono 2 tygodnie temu, a ostatni komentarz popełniono miesiąc temu.. Nie wchodzi się drugi raz do tej samej wody.</p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="marudzenie" /><summary type="html"><![CDATA[Miałem pecha. Paskudnie złamałem nogę. Po powrocie ze szpitala miałem dużo czasu, a praca z laptopem nie wymagała na szczęście chodzenia. Już wcześniej wymyśliłem sobie i zaprojektowałem małą galerię fotografii tradycyjnej z użytkownikami. Nic nowego ani nowoczesnego. Takie miejsca miały swoje lata świetności dawno za sobą. A więc reaktywacja? Nie, chodziło o to by skupić w jakimś mało krzyklliwym i nie obciążonym reklamami, algorytmami i całym internetowym hałasem miejscu, bliższych i dalszych znanych mi fotografów (jeszcze) tradycyjnie wywołujących negatywy i robiących odbitki.]]></summary></entry><entry><title type="html">Pentest..</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2022-08-14-pentest/" rel="alternate" type="text/html" title="Pentest.." /><published>2022-08-14T00:00:00+02:00</published><updated>2022-08-14T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/pentest</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2022-08-14-pentest/"><![CDATA[<p>Ostatnio mój fotograficzny olimp odwiedził nietuzinkowy japoński pięćdziesięciolatek - Olympus Pen FT. Jego nietuzinkowość wynika z faktu, że jest to jeden z najmniejszych systemów SLR w historii.</p>

<p>Ten mały japończyk “widzi” w dodatku świat w pionie (tak jak ja ;)) i robi pionowe pół-klatki na filmie 35mm. Ponoć pionowe kadry świadczą na rzecz introwertyków. No ale, umówmy się że Japończycy nie słyną z wylewności i szybkiego skracania dystansu, prawda? A wracając.. na jednej tradycyjnej 36-klatkowej rolce śmiało zmieścimy 72 klatki. Minusem, może być to, że będąc odzwyczajonym od “trzaskania” zdjęć jak opętany, będę się “użerał” z jedną rolką przez pół roku.</p>

<p><img src="/assets/images/pen1.jpg" alt="Olek Pen FT wizjer" class="align-center" /></p>

<p>Porównanie Pena do tradycyjnego OM-ka (OM 2SP) nie wypada jakoś dramatycznie na korzyść tego pierwszego, bowiem system OM sam w sobie jest nikczemnych gabarytów (w porównaniu do odpowiedników rocznikowych z Minoltą, Canonem czy Nikonem).</p>

<p><img src="/assets/images/pen-olek.jpg" alt="Pen i OMek" class="align-center" /></p>

<p>Jest to w pełni mechaniczna konstrukcja produkowana w latach 1966-1972 z obiektywem F.Zuiko Auto-S 38/1.8. W odniesieniu do zwykłej klatki 24x36mm, <em>crop factor</em> to 1.5; Więc mamy tu klasyczną ogniskową 55mm dla małego obrazka. Posiada niezintegrowany światłomierz TTL i pryzmat <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Porro_prism">Porro</a>, dzięki czemu udało sie zachować małe wymiary. Dodatkowo, lustro nie klapie góra-dół jak w klasycznej lustrzance, a w poziomie. Jakkolwiek wierzę w 50-letnią japońską mechanikę precyzyjną, tak jednak nie wierzę już  światłomierzom z tego okresu, w dodatku zasilanym zakazanymi bateriami rtęciowymi (można stosować zamienniki srebrowe, jak ktoś się upiera). I dlatego też, używam zewnętrznego Sekonica, który jest mały, poręczny i waży nic.</p>

<p><img src="/assets/images/pen2.jpg" alt="Olek Pen FT" class="align-center" /></p>

<p>Olek ów został wywieziony na testy do niedalekiej Ostrawy, gdzie buszując przez dwa dni po tym wspaniałym śląskim mieście “spaliłem” całą 72-klatkową rolkę. Chcąc mieć ostre i wyraźne ziarno na powiększeniach (rozmiar światła obrazu 18cm x 24cm - a więc 10x) założyłem ORWO N75 i naświetlałem na 500. W domu wywołałem w Rodinalu, tzw. metodą Mortensena (aczkolwiek dyskusja wciąż trwa, czy Mortensen miał z nią cokolwiek wspólnego). Następnie rzuciłem to na Agfę MCC 111, naświetlaną przez 8 minut pod Focotarem 50/4.5 i wykąpaną w Easy Lith 20+20+1000\@28'C.</p>

<p>Naświetlanie papieru było dość długie, jak na Agfę, nawet biorąc pod uwagę zalecenia Tima Rudmana by naświetlać 3 stopy powyżej bazowego. Wynikło to z tego, że metoda wywołania daje na ORWO niestety dość gęstą maskę (ang. <em>base fog</em>).</p>

<p><img src="/assets/images/pen3.jpg" alt="Olek Pen FT" class="align-center" /></p>

<p>Odbitka jeszcze schnie, więc na razie zamieszczam tylko próbkę obrazka z widocznym, ładnym, ostro-ziarnistym, “mięsistym” obrazkiem. :) Czekam jeszcze na adapter, dzięki któremu będę mógł dokręcać Penowi obiektywu z systemu OM i ze zwykłego Zuiko Auto-S 50/1.4 zrobić hiper-ostrą portretówkę 75mm :)</p>

<p><img src="/assets/images/pen4.jpg" alt="Olek Pen FT" class="align-center" /></p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="olympus" /><category term="sprzęt" /><summary type="html"><![CDATA[Ostatnio mój fotograficzny olimp odwiedził nietuzinkowy japoński pięćdziesięciolatek - Olympus Pen FT. Jego nietuzinkowość wynika z faktu, że jest to jeden z najmniejszych systemów SLR w historii.]]></summary></entry><entry><title type="html">IR bez statywu cz.2</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2022-08-08-irbezstatywu2/" rel="alternate" type="text/html" title="IR bez statywu cz.2" /><published>2022-08-08T00:00:00+02:00</published><updated>2022-08-08T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/irbezstatywu2</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2022-08-08-irbezstatywu2/"><![CDATA[<p>A jednak nie Rodinal. A D76 1+3, wg. “metody Mortensena”. Czyli:
D76/ID11 1+3@20’C (pod koreks 500ml):</p>
<ul>
  <li>0-1 min, merdanie ciągłe</li>
  <li>merdanie x3 / 30 sek, przez 10 minut</li>
  <li>stand - przez 50 minut,</li>
  <li>merdanie x3 / 1 min, przez 10 minut.</li>
</ul>

<p>Naświetlanie pozostaje bez zmian dla Rolleia IR z filtrem IR720:</p>

<table>
  
    
    <tr>
      
        <th>rodzaj sceny</th>
      
        <th>nastawy ekspozycji</th>
      
    </tr>
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pełne słońce i otwarta przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f8@ 1/125 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszana - słońce i nieco cienia
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszania - słońce i dużo cienia
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Zachmurzenie i otwara przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/30 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Głęboki las cień i krzaki
    </td><td class="col2">
      f4 @ 1/30 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pod pełne słońce
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
</table>

<p>Wygląda na to, że (nazwijmy to) “oryginalna” receptura z D76 wyzyskuje lepiej czułość. Poniżej, jak zwykle, skany liniowe z dziadka Epsona 4990 - negatyw i odwrócony tenże negatyw cyfrowo.</p>

<p><img src="/assets/images/rolleiir_neg.png" alt="Negatyw, Rollei IR" class="align-center" />
<img src="/assets/images/rolleiir_poz.png" alt="Pozytyw, Rollei IR" class="align-center" /></p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="wywoływanie" /><summary type="html"><![CDATA[A jednak nie Rodinal. A D76 1+3, wg. “metody Mortensena”. Czyli: D76/ID11 1+3@20’C (pod koreks 500ml): 0-1 min, merdanie ciągłe merdanie x3 / 30 sek, przez 10 minut stand - przez 50 minut, merdanie x3 / 1 min, przez 10 minut.]]></summary></entry><entry><title type="html">IR bez statywu</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2021-09-24-irbezstatywu/" rel="alternate" type="text/html" title="IR bez statywu" /><published>2021-09-24T00:00:00+02:00</published><updated>2021-09-24T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/irbezstatywu</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2021-09-24-irbezstatywu/"><![CDATA[<p>Zawsze lubiłem fotografię w podczerwieni. I zawsze miałem z nią jeden problem - taszczenie statywu. A to się zaplątał w jakieś krzaki, a to trzeba było taszczyć dodatkowe 2kg pod jakąś górę, a to nie chcieli ze statywem wpuścić do jakiegoś pałacowego parku. No, a po mieście, to mi się po prostu nie chciało z nim ganiać. Balast i tyle.</p>

<p>Jeśli chodzi o negatywy, to dzisiaj wielkiego wyboru już nie ma. Zostały dosłownie dwa, które można kupić świeże: Rollei IR i Ilford SFX 200; Oba w formatach 35mm i 120.  Po kolejnej dyskusji z Marcinem, odkryciu jak fajnie działa wywoływanie Mortensena w odmianie z Rodinalem zamiast D76, obaj uznaliśmy, że może warto by spróbować znaleźć sposób na pozbycie się tego cholernego statywu w fotografii IR, stosując odpowiednie naświetlanie i wywołanie. Marcin, nieustraszony eksperymentator, metodą prób i błędów, opracował naświetlanie dla swojego aparatu z oldskulową podziałką 1/100, 1/50, 1/25 itd.:</p>

<p><em>(Rollei IR 400 z filtrem IR720, Rodinal/Paranol S, 1+120@15’C, naśw. filmu bez filtra na ISO160)</em></p>

<table>
  
    
    <tr>
      
        <th>rodzaj sceny</th>
      
        <th>nastawy ekspozycji</th>
      
    </tr>
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pełne słońce i otwarta przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f9@ 1/100 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszana - słońce i nieco cienia
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/100 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszania - słońce i dużo cienia
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/50 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Zachmurzenie i otwara przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/25 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Głęboki las cień i krzaki
    </td><td class="col2">
      f6.7 @ 1/25 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pod pełne słońce
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/50 sek
    </td></tr>

  
</table>

<p>Zmodyfikowałem nieco tę tabelkę, pod mój nowoczesny (bądź, co bądź) aparat jakim jest 35-letni Fuji GS645S, biorąc bazową czułość ISO200. Aparat z centralną migawką, więc 1/30 “<em>z-ręki</em>” mu nie straszny.</p>

<table>
  
    
    <tr>
      
        <th>rodzaj sceny</th>
      
        <th>nastawy ekspozycji</th>
      
    </tr>
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pełne słońce i otwarta przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f8@ 1/125 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszana - słońce i nieco cienia
    </td><td class="col2">
      f8 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Scena mieszania - słońce i dużo cienia
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Zachmurzenie i otwara przestrzeń
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/30 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Głęboki las cień i krzaki
    </td><td class="col2">
      f4 @ 1/30 sek
    </td></tr>

  
    
    <tr class="row1">
<td class="col1">
      Pod pełne słońce
    </td><td class="col2">
      f5.6 @ 1/60 sek
    </td></tr>

  
</table>

<p>Do tak naświetlonego materiału, zastosowałem zmodyfikowaną metodę Mortensena, a więc:
Rodinal 1+63@20’C (pod koreks 500ml):</p>
<ul>
  <li>0-1 min, merdanie ciągłe</li>
  <li>merdanie x3 / 30 sek, przez 10 minut</li>
  <li>stand - przez 50 minut,</li>
  <li>merdanie x3 / 1 min, przez 10 minut.</li>
</ul>

<p>Co z tego wyszło? Proszę zerknąć poniżej. Jest to skan liniowy, na moim leciwym Epsonie 4990 z wykorzystaniem VueScana. Wygląda na nieco niedoświetlony, więc następnym razem naświetlę na ISO125.
Na negatywie widać też jakieś “ciapki”. Nie będę robił dochodzenia, myślę, że to stary negatyw (najmarniej 8 wiosen po terminie do spożycia). Rzucę w licie na jakiś stary papier i nikt nie zauważy, taki <em>lajfhak</em>. ;)</p>

<p><img src="/assets/images/rolleiIR_neg.jpg" alt="Negatyw, Rollei IR" /><img src="/assets/images/rolleiIR_poz.jpg" alt="Pozytyw, Rollei IR" class="align-center" /></p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="wywoływanie" /><summary type="html"><![CDATA[Zawsze lubiłem fotografię w podczerwieni. I zawsze miałem z nią jeden problem - taszczenie statywu. A to się zaplątał w jakieś krzaki, a to trzeba było taszczyć dodatkowe 2kg pod jakąś górę, a to nie chcieli ze statywem wpuścić do jakiegoś pałacowego parku. No, a po mieście, to mi się po prostu nie chciało z nim ganiać. Balast i tyle.]]></summary></entry><entry><title type="html">Galery z galeriami</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2021-03-30-galery-z-galeriami/" rel="alternate" type="text/html" title="Galery z galeriami" /><published>2021-03-30T00:00:00+02:00</published><updated>2021-03-30T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/galery-z-galeriami</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2021-03-30-galery-z-galeriami/"><![CDATA[<p>Wypadałoby, prócz bloga zamieścić też jakiś ekhm.. kontent ;)</p>

<p>No to zamieściłem. Zawsze mnie lekko do szału doprowadza obmyślanie pomysłów jak te moje foty czy odbitki pogrupować, aby publiczność miała jako takie pojęcie gdzie i co oglądać. Są tu cztery szuflady (co prawda, w <em>realu</em> to nie są żadne szuflady tylko pudełka bezkwasowe i odbitki w koszulkach pergaminowych), a w każdej jest zbiór obrazków z podróży - tych bliższych - spacerów miejskich, tych nieco dalszych i całkiem dalekich.</p>

<p>Ogólnie rzecz biorąc, wszelką interpretację i inne czynności umysłowe, będące pod wpływem obrazków, pozostawiam publiczności. Tak, <em>“co słonko widziało”</em> będzie dobrym nad-tytułem dla prezentowanych prac w tychże szufladach.</p>

<ul>
  <li><a href="/szuflada1">Szuflada/1</a> - spacery warszawskie,</li>
  <li><a href="/szuflada2">Szuflada/2</a> - krajowe podróże małe i duże,</li>
  <li><a href="/szuflada3">Szuflada/3</a> - uwaga! średni format, podróże krajowe i zagraniczne,</li>
  <li><a href="/szuflada4">Szuflada/4</a> - Achtung! Niemcy :)</li>
</ul>

<p>I teraz tak. Pracuję na Linuxie, gdzie życie bywa łatwiejsze, bo można sobie w <code class="language-plaintext highlighter-rouge">bash</code>-u napisać szybki skrypt, które umożliwi mi zmianę nazw wszystkich plików, które sobie wrzuciłem z archiwów do owych szuflad, a co więcej wygeneruje mi również miniaturki. Do wygenerowania miniaturek (ang. <em>thumbnails</em>/<em>thumbs</em>) trzeba tylko zainstalować <strong>ImageMagick</strong>.</p>

<p>Wchodzimy sobie do katalogu w których powrzucaliśmy wszystkie interesujące nas jotpegi i wykonujemy jednolinijkowy skrypt w <code class="language-plaintext highlighter-rouge">bash</code> który wyrzuca nam na ekran wszystkie jotpegi w katalogu jeden po drugim w pierwszej kolumnie podając numer, następnie numer tejże linijki wraz z nazwą pliku stanowią argumenty w pętli <code class="language-plaintext highlighter-rouge">while-do</code> w której każdy kolejny plik zmienia nazwę na <em>im1.jpg..im2.jpg</em> ..itd, aż do ostatniego pliku:</p>
<div class="language-plaintext highlighter-rouge"><div class="highlight"><pre class="highlight"><code>ls *.jpg | cat -n | while read n f; do mv -n "$f" "im$n.jpg"; done
</code></pre></div></div>
<p>ImageMagick to świetne narzędzie, np. znowu jedną komendą załatwia nam wygenerowanie miniaturek o zadanych wielkościach i wrzucenie ich do danego podkatalogu:</p>
<div class="language-plaintext highlighter-rouge"><div class="highlight"><pre class="highlight"><code>mogrify -format jpg -path thumbs -thumbnail 100x100 *.jpg
</code></pre></div></div>
<p>Jedno zastrzeżenie, galeria jeszcze nie działa jak powinna na urządzeniach mobilnych typu smartfon. Pojawia się tylko pierwsze zdjęcie. No, ale umówmy się, któż to ogląda poważne prace na barycie ..na jakimś smartfonie. ;)</p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="galerie" /><summary type="html"><![CDATA[Wypadałoby, prócz bloga zamieścić też jakiś ekhm.. kontent ;)]]></summary></entry><entry><title type="html">Wywoływanie infekcyjne Fomabrom V111</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2021-03-18-fomabrom-v111/" rel="alternate" type="text/html" title="Wywoływanie infekcyjne Fomabrom V111" /><published>2021-03-18T00:00:00+01:00</published><updated>2021-03-18T00:00:00+01:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/fomabrom-v111</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2021-03-18-fomabrom-v111/"><![CDATA[<p>Stare edycje papieru Fomabrom V111 pracują doskonale w wywoływaczu infekcyjnym. Niestety, są one trudno dostępne, chyba nawet trudniej o nie, niż o stare papiery ORWO czy FOTON. A nowe “wypuski” tego papieru wykąpane w wywoływaczu infekcyjnym (typu Rollei SuperLith, czy Moersch SE5/EasyLith) w ogóle nie dają efektu klasycznego <em>lith-printu</em>.</p>

<p>Jednakże, jakiś efekt jest. Jeśli uda nam się poprawnie naświetlić papier (o jakąś jedną działkę powyżej normalnego naświetlenia), w wywoływaczu infekcyjnym uzyskamy obrazek bardzo ziarnisty - jest to ziarno na papierze, uzyskane działaniem wywoływacza. Kontrast jest dość spory. Zatem, aby nie otrzymać już mocno zaczernionych brzegów obrazu (przez zbyt długie trzymanie w wywoływaczu), postanowiłem wrzucić odbitkę do drugiej kąpieli w mocno rozcieńczonym wywoływaczu pozytywowym zwykłym (w tym wypadku Moersch SE6 15ml+1000ml).
Rezultat do polubienia.. a ja lubię ziarno. :)</p>

<blockquote>
  <p><strong>Papier:</strong> Fomabrom Variant 111 (edycja 2018), 24x30cm
<strong>Naświetlanie:</strong> 30 sekund @f8, pod kondensorem,
<strong>Wywołanie:</strong> Moersch SE5 15+15+1000@22’C, SE6 15+1000.
<strong>Rezultat:</strong> <a href="/assets/images/FMBRM_V111_15_15_1000_01.jpg">Kazimierz Dolny, luty 2021</a></p>
</blockquote>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="wywoływanie" /><category term="odbitki" /><summary type="html"><![CDATA[Stare edycje papieru Fomabrom V111 pracują doskonale w wywoływaczu infekcyjnym. Niestety, są one trudno dostępne, chyba nawet trudniej o nie, niż o stare papiery ORWO czy FOTON. A nowe “wypuski” tego papieru wykąpane w wywoływaczu infekcyjnym (typu Rollei SuperLith, czy Moersch SE5/EasyLith) w ogóle nie dają efektu klasycznego lith-printu.]]></summary></entry><entry><title type="html">Mortensenowanie</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2021-03-05-mortensenowanie/" rel="alternate" type="text/html" title="Mortensenowanie" /><published>2021-03-05T00:00:00+01:00</published><updated>2021-03-05T00:00:00+01:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/mortensenowanie</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2021-03-05-mortensenowanie/"><![CDATA[<p>Bardzo lubię prace pana Mortensena i jego kreatywne podejście do fotografii.</p>

<p>Od kolegi pożyczyłem książkę napisaną w 1937 roku, wydanie z 2014 pod redakcją George’a Dunhama “<a href="https://www.goodreads.com/book/show/21535327-the-command-to-look">The command to look</a>”. Wyczyniał różne rzeczy z oświetleniem, naświetlaniem negatywu i jego wywoływaniem. Nie powiem, że przeczytałem ją jednym tchem, nie. Męczę się z nią trochę. W międzyczasie natrafiłem na ciekawy artykuł opublikowany na Ilford Photo - <a href="https://www.ilfordphoto.com/uprating-hp5-with-semi-stand-development/">Uprating HP5 with semi stand development</a>. Chodzi o eksperymenty z podbiciem czułości ilfordowego HP5+ z wykorzystaniem techniki opracowanej przez Williama Mortensena, która z resztą do czego innego mu służyła. Nie mniej, inspiracja jest inspiracją.</p>

<p>Rezultaty wydawały się obiecujące, więc sam spróbowałem. Ale! ..ale! Wiedząc, że D76 w rozcieńczeniu 1+3 ma już dość niskie buforowanie i właściwie wywołuje fizycznie (jak Rodinal, który buforowania praktycznie nie ma), zamiast ID11/D76 użyłem Rodinala w rozcieńczeniu 1+63 (7,5ml Rodinala na 500ml wody), a zamiast Ilforda HP5+ 400, użyłem ORWO N75 naświetlając go na 800.</p>

<p>Oto one:</p>
<ul>
  <li><a href="/assets/images/ORWON75_800_Mort_Rodi166_00.jpg">Przykład #1 - ORWO N75/800</a></li>
  <li><a href="/assets/images/ORWON75_800_Mort_Rodi166_01.jpg">Przykład #2 - ORWO N75/800</a></li>
</ul>

<p>Skan liniowy z negatywu na moim prastarym Epsonie 4990 za pomocą VueScana z trzykrotnym przebiegiem (cała scena, światła i cienie). Jak można zauważyć, nie była to najlepsza opcja, światła dość rachityczne. Myślę, że lepiej będzie naświetlać ten materiał na góra 640 dla tej kąpieli.</p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="wywoływanie" /><summary type="html"><![CDATA[Bardzo lubię prace pana Mortensena i jego kreatywne podejście do fotografii.]]></summary></entry><entry><title type="html">Fast food photography</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2018-10-13-fast-food-foto/" rel="alternate" type="text/html" title="Fast food photography" /><published>2018-10-13T00:00:00+02:00</published><updated>2018-10-13T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/fast-food-foto</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2018-10-13-fast-food-foto/"><![CDATA[<p>Kto nie lubi fastfood-ów? Och, nie.. przepraszam, jest takich wielu. Może inaczej zapytam - kto nigdy nie jadł fastfood-ów? :) ..No właśnie..</p>

<p>Tak zwane galerie internetowe, portale fotograficzne, czy grupy na FB, są jak restauracje z wielkim zółtym “M” (kiedyś słyszałem o <em>big, yellow disgusting M</em>) w nazwie.. menu jest całkiem spore, człowiek wybiera, zastanawia się, stoi w kolejce, tłum się przewala, jest gwarno, kolorowo i miło, a na koniec i tak wygrywa hamburger z frytkami. :) Nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Takie są gusta, takie są smaki, takie są nasze codzienne wybory. Kultura szybkiego żarcia jest ze światem Zachodu od conajmniej 60 lat, a w Polsce od bez mała 30. Wystarczy obejrzeć fantastyczne fotografie Martina Parra.</p>

<p>Osoby protestujące przed taką restauracją (sic! jakie czasy - takie restauracje..) są traktowane co najwyżej jako przerywnik w naszej zabieganej codzienności, aczkolwiek nikt się nad tym dłużej nie zastanawia, wszak wolnoć-tomku..itd. Prawda?</p>

<p>Jak wspomniałem, fastfood-y są częścią naszej kultury, czy nam się podoba to czy nie. Myślę, że od jakiegoś czasu, taką częścią fotograficznej rzeczywistości są wszelkie portale i grupy fotograficzne, spełniając najróżniejsze funkcje - od towarzysko-matrymonialnych (a jakże!) po skrzynko-kontaktowe, sprzedam-kupię-zamienię, przez dyskusje o różnych wyższościach i niższościach dziedzin wszelakich. No niech no tylko wpadnie ktoś i zapyta: “jaki aparat najlepiej kupić do 500zł”. Takie czaso-zapychacze. Kto nie chce - nie musi, kto chce - może.</p>

<p>Jeśli nie lubisz hambuksa i frytek idź sobie po prostu gdzie indziej, odwiedź galerię z prawdziwego zdarzenia, przeczytaj ksiażkę jedną czy drugą, pogadaj ze znajomymi w knajpie, kup album, pożycz.. nawiąż kontakt i relacje z ludźmi którzy zajmują się fotografią na poważnie (co też nie znaczy, że zaraz zawodowo).</p>

<p>Inaczej, możesz co prawda ponarzekać, że hambuks przypieczony, gumowy i że nie dali ketchupu..ale pozostanie to tylko w sferze fast-foodów, ewentualnie w restauracyjnej książce skarg i zażaleń.</p>

<p><img src="/assets/images/ffood.jpg" alt="Warszawa, 2018" class="align-center" /></p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="felieton" /><summary type="html"><![CDATA[Kto nie lubi fastfood-ów? Och, nie.. przepraszam, jest takich wielu. Może inaczej zapytam - kto nigdy nie jadł fastfood-ów? :) ..No właśnie..]]></summary></entry><entry><title type="html">Fomapan 400 prawie IR</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2017-06-20-fomapan-400-ir/" rel="alternate" type="text/html" title="Fomapan 400 prawie IR" /><published>2017-06-20T00:00:00+02:00</published><updated>2017-06-20T00:00:00+02:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/fomapan-400-ir</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2017-06-20-fomapan-400-ir/"><![CDATA[<p>Wyczytałem ongi, iż Fomapan 400 ma pewne własności, właściwe takiemu Ilfordowi SFX, tzn. łapie światło powyżej 680nm. Traci przy tym sporo na czułości, ale jakoś daje sobie radę.</p>

<p>Wybraliśmy się z Herr Bobem 510 (Zeiss Ikon Bob 510, Nettar 75/6.3) do lasu, przetestować Fomapana 400 w okularach IR (720). Mały obrazek dał kiedyś radę, to i rolkę 120 wypadało w końcu sprawdzić. A wszystko to, przez pewien wpis na <a href="https://emulsive.org/reviews/film-reviews/foma-film-reviews/fomapan-400-arista-edu-ultra-400-infrared">emulsive</a>, kiedy przed zakupem Fomapana 400, badałem opinie o tym materiale. Fomapan 400 naświetlony. na 200 z korektą -6 stopów, a więc 1sek. f16 (przy tej pogodzie) dał kiepskie wyniki. Wygląda na to, że ten film powyżej 680nm ma czułosć ok. 3-6 asa. Albowiem, dopiero 6sek. przy f16 dało jakiś rezultat.  Poniżej: FMP400@200, + kompensacja na filtr IR 720, eksp. 6sek@f16, wołane w APH09 1+40@22C 10min. a po prawej - Bob w pomarańczowych okularach (x4).</p>

<p><img src="/assets/images/BIGfmp400_25_aph09140t22c_1000_001.jpg" alt="obrazek przez filtr IR720" class="align-center" />
<img src="/assets/images/BIGfmp400_25_aph09140t22c_1000_002.jpg" alt="obrazek przez filtr pomarańczowy" class="align-center" /></p>

<p>Po tych doświadczeniach, zabrałem mamiykę pod pachę razem ze statywem i filtrem IR, załadowałem Fomapanem 400 i poszedłem. Pomny doświadczeń i własnych wniosków, naświetlałem drania na 200ASA, wziąłem mocniejszą poprawkę na IR i przy f11-13 naświetlałem 25 sekund. Następnie jak na 200 asa, wywołałem w HC-110(H)@22C 8 minut, z namoczeniem wstępnym (2 min).</p>

<p><img src="/assets/images/BIGfmp400_25_aph09140t22c_1000_003.jpg" alt="obrazek przez filtr IR720" class="align-center" /></p>

<p>Wygląda na to, że Fomapan 400 z filtrem IR720 trochę kiepsko sobie radzi z kolorem niebieskim - sporo go wpada (niebo nie jest czarne?) ale już przy rozświetlonej zieleni wygląda to wielce korzystnie.</p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><category term="Fomapan" /><category term="IR" /><summary type="html"><![CDATA[Wyczytałem ongi, iż Fomapan 400 ma pewne własności, właściwe takiemu Ilfordowi SFX, tzn. łapie światło powyżej 680nm. Traci przy tym sporo na czułości, ale jakoś daje sobie radę.]]></summary></entry><entry><title type="html">Nocne ekspozycje</title><link href="https://blog.fotosecops.org/2013-12-17-nocne-ekspozycje/" rel="alternate" type="text/html" title="Nocne ekspozycje" /><published>2013-12-17T00:00:00+01:00</published><updated>2013-12-17T00:00:00+01:00</updated><id>https://blog.fotosecops.org/nocne-ekspozycje</id><content type="html" xml:base="https://blog.fotosecops.org/2013-12-17-nocne-ekspozycje/"><![CDATA[<p>Jak naświetlać film w nocy, aby było dobrze i powtarzalnie.</p>

<p>Rzecz dotyczy materiałów małoobrazkowych.</p>

<h4 id="odpowiedni-materiał">Odpowiedni materiał</h4>

<p>Moim zdaniem najodpowiedniejsze filmy do nocnych zabaw to:
Kodak Tri-X, Ilford HP5+, Fuji Neopan 400 ewentualnie Kodak Double-X (filmowy z rolki 400ft).</p>

<p>A dlaczego nie Kodak P3200, Fuji Neopan 1600 ani Ilford Delta 3200? - Dlatego, że lubię duże ziarno ale NIE zawsze i nie wszędzie (w średnim formacie sprawa wygląda inaczej!). Do nocnego fotografowania miejskich ulic wystarczy czułość 1600-3200. Druga sprawa to, że wyżej wymienione klisze nie mają takich iso jak numerki w nazwie, P3200 ma najwyżej iso1000, Fuji Neopan 1200 a Ilford Delta 1200-1600.</p>

<p>W porównaniu Kodaka Tri-X@1600 i Tmaxa P3200 (TMZ)@1600 w D76 1:1 ładniejsze i ostrzejsze ziarno dostaję na ..Tri-Xie. Rolka Tri-Xa jest tańsza od TMZ o 5zł. A dodać by trzeba jeszcze 120zł za wywoływacz Tmax czy prawie tyle za Ilfoteca DDX. W każdym razie mnie para TX/D76 wystarczyła i przekonała. :)</p>

<p>A dlaczego nie kryształki Delta czy T(-max) - Ilford Delta 400 czy Kodak Tmax 400? A dlatego, że filmy te powstały po to aby uzyskać doskonałą akutancję, a jako że mają 30% mniej srebra to też zakres ich forsowania nie jest tak duży jak tradycyjnych filmów. Można je np. naświetlać na iso800-1600, potem wywołując w odpowiednim wywoływaczu podbijającym nominalną czułość , np. w Tmaxie albo Ilfotecu DDX - oba w 1:4 (i nie jest to forsowanie!). Droższa to zabawa a rezultaty wcale nie gorsze od pary TX/D76</p>

<h4 id="odpowiedni-wywoływacz">Odpowiedni wywoływacz</h4>

<p>Najlepsze wywoływacze komercyjne do forsowania, które nie obniżają czułości (a nawet ją podnoszą), dające niezła ostrość, ładne ostre ziarno, tonalność i nie podbiją kontrastu to: Ilfotec DDX 1:4, Kodak Tmax 1:4, D76 1:1, Xtol 1:1, Microphen 1:1 i A49 1:1@27C.</p>

<p>Do forsowania nie nadają się kompletnie wywoływacze: akutancyjne, wszelkie Pyro, te dające ultra minimalne ziarno typu Microdol-x, Perceptol oraz dwukąpielowe wyrównawcze. Rzecz jasna, jak pisałem już w innym miejscu - nikt niczego nikomu nie zabrania.. zawsze można spróbować i się przekonać.  Są jeszcze wywoływacze znacząco podnoszące czułość filmu jak: Diafine(tri-X ma iso1000) czy XR-1 (tri-x ma iso1280). A dla dramaturgów kochających wieeelkie spuchnięte ziarno - D19@20C w proporcji 1:4 :)</p>

<h4 id="techniki-ekspozycji">Techniki ekspozycji</h4>

<p><strong>Szkoła nr 1</strong> - Maksymalnie otworzyć przesłonę, maksymalnie wydłużyć czas który jesteśmy w stanie utrzymać z łapek i jedziemy. Wszystko potem wyrówna się przy wywoływaniu i kopiowaniu (*).</p>

<p><strong>Szkoła nr 2</strong> - wykonać pomiar na światła i skorygować przesłoną (otworzyć) albo czasem (wydłużyć) o dwie blendy - tym sposobem świateł nie wypalimy, a wyciągniemy to co jest w cieniach.</p>

<p><strong>Szkoła nr 3</strong> - wykonać pomiar na cienie (na najciemniejszy obszar w swoim genialnym kadrze, na który właśnie wpadliśmy po 4 godzinach szwendania się po śródmieściu) i pomiar taki korygujesz.. w górę (skracając czas ekspozycji albo zmniejszając otwarcie przesłony) też o dwie blendy - szary cień, który “zobaczył” światłomierz będzie czarny, albo prawie czarny i nie przepalimy świateł.</p>

<p>(*) Chyba, że akurat nie..</p>

<p><img src="/assets/images/tx1600d7611_129.jpg" alt="Warszawa, grudniowa noc" class="align-center" />
<em>Pomiar światła uśredniony na “scenę” w witrynie i skorygowany o 1 blendę w dół - tx400@1600; D76 1:1@20C 18min.</em></p>]]></content><author><name>Dominik Miklaszewski</name></author><category term="technika" /><summary type="html"><![CDATA[Jak naświetlać film w nocy, aby było dobrze i powtarzalnie.]]></summary></entry></feed>